Cóż to był za cykl! Zaczynając od zmagań w błotnistym Nowym Dworze Mazowieckim na otwarciu sezonu startowego, kończąc na fantastycznej trasie Piaseczna, która zapadnie nam w pamięć na bardzo długo…
Tegoroczne zmagania z cyklem Mazovia MTB Marathon dobiegły końca, niestety!
Każdy z nas dołożył cegiełkę do tego, czym możemy się pochwalić teraz, kiedy zaczynamy już myśleć o zasłużonym odpoczynku po bardzo intensywnym sezonie. Zaczynając od fantastycznej frekwencji podczas startu w Nowym Dworze, przemierzając 5 z siedmiu etapów w co najmniej kilkuosobowej obsadzie, kończąc z wyróżnieniem na podium, oraz z sukcesami indywidualnymi.
-Zajmujemy 2
miejsce drużynowo w całym cyklu,
-4 miejsce OPEN, 1
PM2 (cykl), 8 OPEN, 1
PM2 (etap) na dystansie PRO zajmuje Michał Traczyk , zaliczając 5 z 7 startów
-13 miejsce OPEN, 4 PM5 (cykl), 23 OPEN, 7 PM5 (etap) na dystansie PRO należy do Marek Kolanowski , który ukończył 5 z 7 startów
-26 miejsce OPEN, 13 PM4 (cykl), 36 OPEN, 14 PM4 (cykl) na dystansie FIT zdobywa Tomasz Bieniecki zaliczając 5 z 7 startów.
-7 miejsce w kategorii HK3, na dystansie Hobby zajmuje Kinga Nowak , dzielnie zastępując Kamil Nowak podczas nieobecności.
Tymczasem tego samego dnia Adam Kobus podjął rękawice podczas rywalizacji na drugiej edycji MTB gminy Grudziądz. Pętla wymagająca, licząca lekko ponad 14km i 250m przewyższenia pokonywana trzykrotnie zajęła Adamowi nieco ponad godzinę i 25 minut. Tym samym Adam melduje się na 25 miejscu w kategorii wiekowej, oraz na 66 miejscu OPEN.
Chciało by się powiedzieć “Chapeau Bas!” I było by to jak najbardziej trafne określenie, biorąc pod uwagę fakt, że jest to pierwszy tak aktywnie wspólnie spędzony rok z wypełnionym kalendarzem startowym po brzegi i pierwszy drużynowy sukces, zaraz po okresie pandemii, który i na drużynie odcisnął swoje piętno.
Teraz nadszedł czas na odpoczynek, który jednak nie może potrwać zbyt długo. Przeciwnicy również nie próżnują! ![]()












