24 Maja to dzień, który z pewnością zapamiętamy na długo!
Grzegorz tego dnia pokazał, że nie ma rzeczy niemożliwych i mimo awarii sprzętowej na trasie ukończył Ułan 600 na trasie Galop 250KM! Dzięki uprzejmości ludzi spotkanych po drodze w pobliskim gospodarstwie Grzegorz mógł kontynuować jazdę. W ramach pomocy dostał rower miejski na którym musiał pokonać jeszcze ponad 50km trasy, która jak widać po pierwszym zdjęciu odbywała się już po zmroku
Grzegorz wraca na tarczy z medalem i zwariowanymi wspomnieniami, a już niedługo zobaczymy go na trasie lokalnego wyścigu szosowego w Kowalu
Grzegorz jesteś wielki!
Kolarstwo przygodowe pełną gębą – Ultramaraton rowerowy UŁAN



