Jak już zdążyliśmy wcześniej pochwalić prężność rozwoju imprez gravelowych wśród naszych, tak dalej podtrzymujemy zdanie, że imprezy całodobowe zyskują coraz większe grono zwolenników.
Doskonała okazja aby sprawdzić nie tylko swoje przygotowanie fizyczne ale przede wszystkim przestawić granice wytrzymałościowe na wyższy poziom oraz pozwolić sobie na spędzenie wielu godzin w odmiennej scenerii niż na codzień.
Nie tak dawno Michał podjął rękawice na dystansie 500km na prężnie rozwijającej się Robinsonada i z powodzeniem dotarł do mety po 32 godzinach od startu ![]()





